W dniu dzisiejszym zapadł istotny wyrok TSUE w sprawie C-261/25 Ścierbek. Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej wypowiedział się w jednej z najważniejszych kwestii dotyczących rozliczeń po unieważnieniu umów kredytów frankowych. Chodzi o to, od kiedy należy liczyć termin przedawnienia roszczeń banku o zwrot kapitału wypłaconego konsumentowi.

TSUE przyjął, że przedawnienie roszczeń banku rozpoczyna swój bieg od momentu, w którym konsument zakwestionował umowę kredytu. Oznacza to, że kluczowe znaczenie będzie miała data pierwszego jednoznacznego działania kredytobiorcy, z którego wynikało, że podważa on ważność umowy albo uczciwość jej postanowień.

Czego dotyczyła sprawa C-261/25 Ścierbek?

Sprawa dotyczy sytuacji, w której umowa kredytu frankowego zostaje uznana za nieważną z powodu niedozwolonych postanowień umownych. Po takim rozstrzygnięciu konsument dochodzi zwrotu świadczeń spełnionych na rzecz banku, natomiast bank występuje z roszczeniem o zwrot kapitału. Przez lata banki prezentowały stanowisko, że ich roszczenia mogą być dochodzone dopiero po ostatecznym przesądzeniu nieważności umowy. Taki pogląd był bardzo niekorzystny dla konsumentów, ponieważ pozwalał bankom czekać przez cały czas trwania procesu, a następnie inicjować kolejne postępowania.

TSUE wskazał, że bank jako profesjonalista powinien reagować już w chwili, gdy konsument wyraźnie kwestionuje umowę. Od tego momentu bank wie, że istnieje spór dotyczący ważności kontraktu i może podjąć działania służące ochronie swoich interesów. Nie może natomiast biernie oczekiwać na wynik wieloletniego procesu i dopiero po jego zakończeniu twierdzić, że termin przedawnienia jego roszczenia dopiero się rozpoczął.

Monety franków szwajcarskich (CHF) leżące obok siebie – grafika obrazująca rozliczenia i sprawy frankowiczów.

Co może być uznane za moment zakwestionowania umowy przez konsumenta?

W praktyce może to być:

  • reklamacja skierowana do banku,
  • wezwanie do zapłaty,
  • oświadczenie o nieważności umowy,
  • zawezwanie do próby ugodowej,
  • pozew przeciwko bankowi albo
  • inne pismo, z którego jednoznacznie wynika, że kredytobiorca podważa postanowienia umowne. 

Znaczenie będzie miała nie tylko sama data sporządzenia pisma, ale również możliwość wykazania, że bank rzeczywiście otrzymał informację o stanowisku konsumenta.

Znaczenie wyroku dla frankowiczów

Dla frankowiczów wyrok oznacza konieczność bardzo dokładnej analizy historii sporu z bankiem. Kluczowe będą dokumenty potwierdzające, kiedy konsument po raz pierwszy zakwestionował umowę. W wielu sprawach może to być data złożenia reklamacji, data doręczenia wezwania do zapłaty albo data wniesienia pozwu. To od tej chwili sąd może liczyć termin przedawnienia roszczenia banku o zwrot kapitału.

Wyrok ma szczególne znaczenie dla osób, które już kilka lat temu podjęły działania przeciwko bankowi. Jeżeli konsument dawno zakwestionował umowę, a bank przez długi czas pozostawał bierny, późniejszy pozew banku może okazać się spóźniony. W takim przypadku frankowicz będzie mógł podnieść zarzut przedawnienia i domagać się oddalenia powództwa banku.

Wyrok ogranicza niepewność prawną. Frankowicz, który pozywa bank, powinien wiedzieć, jakie ryzyka wiążą się z późniejszymi roszczeniami banku i w jakim terminie bank może ich dochodzić. Przyjęcie momentu zakwestionowania umowy jako początku biegu przedawnienia tworzy konkretną granicę czasową i zapobiega bezterminowemu odsuwaniu roszczeń banku w przyszłość.

Nowoczesny budynek z dużym, metalowym napisem BANK – ilustracja do tematu roszczeń banków o zwrot kapitału.

Przedawnienie roszczeń banku – dlaczego dokumentacja ma znaczenie?

Wyrok ma znaczenie dla strategii prowadzenia spraw frankowych. Konsumenci powinni precyzyjnie dokumentować swoje działania wobec banku. Każde pismo, reklamacja, wezwanie do zapłaty czy pozew powinny być przechowywane wraz z potwierdzeniem nadania i doręczenia. W sporze o przedawnienie roszczeń banku te dokumenty mogą mieć kluczowe znaczenie.

Skutkiem wyroku może być także zmiana podejścia banków do sporów frankowych. Instytucje finansowe będą musiały szybciej podejmować decyzje, czy dochodzić roszczeń wobec konsumentów. Nie będą mogły bezpiecznie czekać do prawomocnego zakończenia sprawy o nieważność umowy, jeżeli wcześniej otrzymały jednoznaczny sygnał, że konsument kwestionuje kontrakt.

TSUE wskazał bowiem, że bank nie może całkowicie uzależniać początku biegu przedawnienia od prawomocnego wyroku. Już samo zakwestionowanie umowy przez konsumenta powinno uruchamiać po stronie banku obowiązek podjęcia odpowiednich działań.

Wyrok TSUE C-261/25 Ścierbek – podsumowanie

Dla frankowiczów najważniejszy wniosek jest prosty: w każdej sprawie należy dokładnie ustalić, kiedy konsument po raz pierwszy zakwestionował umowę i kiedy bank wystąpił z własnym roszczeniem. To porównanie może przesądzić o tym, czy pozew banku o zwrot kapitału jest aktualny, czy też powinien zostać oddalony z uwagi na przedawnienie.

Wyrok TSUE w sprawie C-261/25 porządkuje zasady rozliczeń po nieważności umów frankowych i zwiększa przewidywalność sporów między bankami a konsumentami. Pokazuje również, że ochrona frankowiczów nie ogranicza się wyłącznie do samego unieważnienia umowy, ale obejmuje także późniejsze rozliczenia oraz ocenę, czy bank dochodzi swoich roszczeń w odpowiednim czasie.

Co może zostać uznane za zakwestionowanie umowy kredytu?

Może to być m.in. reklamacja skierowana do banku, wezwanie do zapłaty, oświadczenie o nieważności umowy, zawezwanie do próby ugodowej, wniesienie pozwu lub inne pismo, z którego jasno wynika, że frankowicz podważa ważność umowy. Istotne jest również wykazanie, że bank otrzymał takie oświadczenie.

Dlaczego warto zachować dokumenty kierowane do banku?

Dokumenty, takie jak reklamacje, wezwania do zapłaty, pozwy czy potwierdzenia nadania i doręczenia korespondencji, mogą mieć kluczowe znaczenie przy ustalaniu początku biegu przedawnienia roszczeń banku. W praktyce mogą stanowić ważny dowód w postępowaniu sądowym.

Czy wyrok może pomóc frankowiczom, którzy od lat prowadzą spór z bankiem?

Tak. Jeżeli konsument zakwestionował umowę kilka lat temu, a bank przez długi czas nie dochodził swoich roszczeń, może pojawić się możliwość podniesienia zarzutu przedawnienia. Każda sprawa wymaga jednak indywidualnej analizy dokumentów i terminów.