Sprawa C-744/24 jest jedną z najważniejszych dla polskiego rynku kredytów konsumenckich. Nie dlatego, że dotyczy jednego banku czy jednej umowy, ale dlatego, że uderza w samo centrum sporu o konstrukcję kosztu kredytu: czy można pobierać odsetki od prowizji i innych pozaodsetkowych kosztów kredytu „dofinansowanych” w ramach umowy.

Równie istotne jest pytanie o obowiązek informacyjny – czy konsument musi być o takiej konstrukcji poinformowany w sposób jasny i zrozumiały, pozwalający realnie ocenić ekonomiczny ciężar zobowiązania. W tle pojawia się też szersze pytanie społeczne: czy koszty kredytów konsumenckich w Polsce rzeczywiście są porównywalne z innymi krajami Unii Europejskiej?

Czym jest sprawa C-744/24 i kogo dotyczy?

Jest to postępowanie wszczęte na skutek pytania prejudycjalnego polskiego sądu rejonowego. Stronami sporu są P.W. oraz Bank Polska Kasa Opieki S.A. U podstaw sprawy leży umowa kredytowa z 2022 roku, w której nominalna kwota kredytu wynosiła 150 000 zł, jednak konsument faktycznie otrzymał jedynie 133 214,92 zł – różnica wynikała z doliczenia kosztów dodatkowych, w tym składki ubezpieczeniowej. Bank naliczał więc odsetki od kwoty wyższej niż wypłacona, konsument powołał się na naruszenie ustawy o kredycie konsumenckim i sprawa – ze względu na rozbieżności w krajowym orzecznictwie – trafiła do TSUE.

Polskie sądy nie są w tej kwestii zgodne: część orzeczeń dopuszcza taką praktykę, wskazując na dobrowolność zawarcia umowy, inne uznają ją za sprzeczną z prawem unijnym i zasadami ochrony konsumenta. Osobnym problemem jest fakt, że gdy prowizja jest kredytowana, RRSO może być niższe, mimo że całkowity koszt kredytu jest wyższy, co utrudnia konsumentom rzetelne porównywanie ofert. Sprawa C-744/24 to więc spór o coś więcej niż zapis w umowie – to pytanie o to, czy bank może zamienić koszty kredytu w bazę do naliczania odsetek i czy konsument ma realną szansę ten mechanizm zrozumieć.

frank_szwajcarski_TSUE_16.04

Sankcja kredytu darmowego a ustawa o kredycie konsumenckim

Z perspektywy polskiego prawa kluczowe znaczenie ma ustawa o kredycie konsumenckim. Rozróżnia ona m.in. całkowity koszt kredytu, pozaodsetkowe koszty kredytu oraz całkowitą kwotę kredytu. Najważniejszym przepisem praktycznym jest art. 45, czyli sankcja kredytu darmowego. Przewiduje on, że w razie naruszenia obowiązków informacyjnych konsument zwraca kredyt bez odsetek i innych kosztów należnych kredytodawcy.

Trzeba jednak wyraźnie zaznaczyć: sprawa C-744/24 nie rozstrzygnie automatycznie wszystkich spraw o sankcję kredytu darmowego. TSUE odpowiada na pytania o wykładnię prawa unijnego – polskie sądy będą następnie przykładały tę odpowiedź do konkretnych umów, harmonogramów i zapisów o prowizji, odsetkach i RRSO.

Dlaczego wyrok TSUE C-744/24 jest przełomowy dla rynku kredytów?

Rzecznik Finansowy wskazał na gwałtowny wzrost liczby sporów i wprost przypisał sprawę C-744/24 do zagadnień takich jak całkowita kwota kredytu, oprocentowanie kredytu oraz naliczanie odsetek od kosztów kredytu.

Dla banków stawka jest równie wysoka. Surowszy standard TSUE może oznaczać konieczność zmiany wzorców umownych, tabel informacyjnych i sposobu prezentowania RRSO. Nawet wariant umiarkowany wymusi większą transparentność – co ma znaczenie nie tylko dla sali sądowej, ale też dla projektowania produktów i komunikacji z klientem.

wyrok_TSUE_16.04

Wyrok TSUE z 23 kwietnia 2026 r.

Dziś, 23 kwietnia 2026 r., Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej wydał długo oczekiwany wyrok w sprawie C-744/24.

TSUE uznał, że standardowa umowa kredytu konsumenckiego nie może przewidywać naliczania odsetek od prowizji i innych pozaodsetkowych kosztów kredytu, skoro dyrektywa wyraźnie rozróżnia kwotę kredytu od kosztu kredytu. W tym scenariuszu już sama konstrukcja umowy musi być oceniana bardzo krytycznie, a nie tylko sposób jej opisania.

Dla spraw o sankcję kredytu darmowego jest to wariant najkorzystniejszy, bo daje konsumentom argument, że doszło do naruszenia samej logiki unijnej ochrony konsumenckiej, a nie wyłącznie do nieprecyzyjnego opisu produktu.

Wyrok w istocie należy interpretować w ten sposób, że dyrektywa unijna i porządek prawny Unii Europejskiej stoi na przeszkodzie włączeniu do umów o kredyt konsumencki warunków przewidujących stosowanie stopy oprocentowania nie tylko do całkowitej kwoty kredytu, lecz również do kwot przeznaczonych na pokrycie kosztów związanych z tym kredytem i wchodzących w związku z tym w skład całkowitego kosztu kredytu ponoszonego przez konsumenta.

Bądź na bieżąco, obserwuj profile Kancelarii w social mediach.