Wyroki TSUE w sprawach C-752/24, C-753/24 i C-901/24 okazują się jednymi z trudniejszych momentów dla frankowiczów od wielu lat. Nie przekreślają strategii banków dotyczącej pozwów o zapłatę pomimo całkowitej spłaty kapitału kredytu. Nie wykluczają również przerywania biegu przedawnienia roszczeń banków.

Jeśli śledzisz temat kredytów frankowych, to powinieneś wiedzieć, że każdy wyrok TSUE ma ogromne znaczenie dla Twojej sytuacji procesowej.

 Tym razem wykładnia przyjęta przez TSUE jest korzystna dla banków, co nie oznacza, że konsumenci tracą jeden z kluczowych argumentów w sporach o przedawnienie roszczeń po unieważnieniu umowy. Nadal bowiem banki obowiązuje, krótszy, tj. 3 letni termin przedawnienia.

Nie zapominajmy również o tym, iż w 2026 roku spory frankowe są dużo szybciej rozstrzygane, co również niweczy strategię banków dotyczącą wydłużania czasu postepowania sądowego.

W praktyce wyrok TSUE w tym zakresie sprawia, że sytuacja banków nie zmienia się jeśli dochodzą zwrotu kapitału kredytu. Dla Ciebie jako kredytobiorcy oznacza to wzrost ryzyka procesowego pod kątem strategii procesowej. Sprawy, które jeszcze niedawno wydawały się prostsze do wygrania, mogą teraz wymagać szybszego działania i przemyślanej strategii.

Wyrok TSUE w sprawie C-752/24 – przełom w przedawnieniu roszczeń

Największe znaczenie ma wyrok TSUE w sprawie C-752/24. Jeśli jesteś w trakcie sporu z bankiem albo dopiero rozważasz pozew, to ten element jest szczególnie istotny. W niekorzystnym dla konsumentów wariancie wyrok TSUE wskazuje, że już sam pozew banku o zapłatę, złożony jeszcze przed prawomocnym zakończeniem sprawy o nieważność umowy, może skutecznie przerwać bieg przedawnienia.

Do tej pory część strategii opierała się na założeniu, że bank spóźnił się z dochodzeniem swoich roszczeń. Po tym, jak zapadł wyrok TSUE w takim kształcie, ten argument traci na sile. Jeśli liczyłeś na przedawnienie jako główną linię obrony, musisz podejść do sprawy zupełnie inaczej.

Wyrok TSUE w sprawie C-753/24 – nowe możliwości dla banków

Jeszcze dalej idą konsekwencje, jakie może przynieść wyrok TSUE w sprawie C-753/24. W tej sprawie pojawia się możliwość uwzględniania przedawnionych roszczeń banku ze względu na względy słuszności lub zasady współżycia społecznego.

Nawet jeśli podniesiesz zarzut przedawnienia, sąd nie zawsze będzie musiał go uwzględnić. Wyrok TSUE otwiera sądom krajowym dodatkową furtkę, która może prowadzić do ochrony interesów banków. To oznacza, że sam upływ czasu przestaje być tak skuteczną tarczą, jak jeszcze niedawno sądzono.

frank_szwajcarski_TSUE_16.04

Wyrok TSUE w sprawie C-901/24 – znaczenie oświadczeń konsumenta

Kolejnym istotnym elementem jest wyrok TSUE w sprawie C-901/24. Jeśli brałeś udział w sporze z bankiem i składałeś różnego rodzaju oświadczenia, ten wątek dotyczy bezpośrednio Ciebie. Wyrok TSUE może bowiem prowadzić do sytuacji, w której oświadczenie konsumenta o świadomości skutków nieważności umowy będzie miało wpływ na bieg przedawnienia.

W praktyce oznacza to, że nie tylko sama umowa, ale także Twoje późniejsze działania mogą mieć znaczenie dla wyniku sprawy. Pisma procesowe, oświadczenia czy wcześniejsze decyzje podejmowane bez pełnej strategii mogą zostać wykorzystane przez bank. To sprawia, że prowadzenie sprawy staje się bardziej skomplikowane i wymaga większej ostrożności.

Wyrok TSUE – co powinieneś zrobić teraz?

Po tym, jak zapadły wyroki TSUE w omawianych sprawach, najważniejsze staje się dokładne przeanalizowanie Twojej sytuacji. Każdy przypadek jest inny, dlatego kluczowe znaczenie ma historia sporu oraz momenty, w których podejmowane były konkretne działania.

Wciąż możesz wygrywać sprawy dotyczące abuzywności klauzul czy nieważności umowy. Wyrok TSUE nie zamyka drogi do dochodzenia swoich praw. Musisz jednak liczyć się z tym, że pole manewru jest mniejsze, a sądy mogą częściej uznawać działania banków za wystarczające do ochrony ich roszczeń.

Dla rynku wyroki TSUE oznaczają nie pogorszenie sytuacji konsumentów przy jednoczesnym wzmocnieniu pozycji banków. Dla Ciebie jako konsumenta to sygnał, że nie możesz już opierać swojej strategii wyłącznie na przedawnieniu. Teraz liczy się szybkie działanie, dobrze zaplanowana strategia procesowa i świadoma ocena ryzyka jeszcze przed podjęciem decyzji o pozwie lub odpowiedzi na roszczenia banku.

Wyroki TSUE nie zmieniają układ sił. To konsument jest nadal szczególnie chroniony.Jeśli jesteś frankowiczem, musisz przygotować się na trudniejszy etap walki z bankiem. 

W tej sytuacji rośnie znaczenie profesjonalnego doradztwa prawnego, ponieważ sprawy stają się bardziej złożone i wymagają większej precyzji niż kiedykolwiek wcześniej.

Najważniejszą kwestią dla Ciebie jest wybór profesjonalnej Kancelarii prawnej z bogatym doświadczenie w materii spraw frankowych.

wyrok_TSUE_16.04

Najczęściej zadawane pytania

Czy wyroki TSUE oznaczają że frankowicze przegrają swoje sprawy?

Nie, wyroki TSUE nie oznaczają automatycznej przegranej. Nadal możesz wygrać sprawę dotyczącą nieważności umowy czy klauzul abuzywnych. Musisz jednak pamiętać, że wyroki TSUE ograniczają niektóre argumenty, szczególnie te związane z przedawnieniem roszczeń banku. Twoja strategia powinna być teraz bardziej przemyślana i dopasowana do aktualnej linii orzeczniczej.

Dlaczego wyroki TSUE są korzystne dla banków?

Wyroki TSUE w analizowanych sprawach wzmacniają pozycję banków, ponieważ ułatwia im dochodzenie roszczeń. W szczególności chodzi o możliwość skutecznego przerwania biegu przedawnienia lub nawet uwzględnienia roszczeń mimo ich przedawnienia. Dla Ciebie oznacza to większe ryzyko procesowe i konieczność dokładniejszego przygotowania sprawy. A przede wszystkim wybór profesjonalnej Kancelarii prawnej.

Czy po wyroku TSUE przedawnienie nadal ma znaczenie?

Tak, ale jego rola jest mniejsza niż wcześniej. Wyroki TSUE sprawiają, że przedawnienie nie zawsze będzie skuteczną linią obrony. W niektórych sytuacjach sąd może uznać, że działania banku były wystarczające, aby chronić jego roszczenia, nawet jeśli z Twojej perspektywy wyglądały na spóźnione.

Bądź na bieżąco, obserwuj profile Kancelarii w social mediach.